Bioterapia
Od kilkunastu lat zajmuję się uzdrawianiem energetycznym.
Początki tego zainteresowania sięgają lat 70-tych i dotyczą radiestezji, zwłaszcza terapeutycznej, którą wykorzystuję w codziennej pracy, szczególnie w diagnostyce.
Bioterapii uczyłem się między innymi u Karena Jemendżana i Aramazda Arakeliana, choć podstawą pracy jest energia REIKI i wrodzone predyspozycje, potwierdzone przez specjalistów.
W szerokim zakresie opieram się też na Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, Ayurwedzie i psychoterapii.. W trudniejszych przypadkach korzystam z pomocy jasnowidza i egzorcysty.
W czasie terapii wymagam współpracy osoby uzdrawianej, w przeciwnym razie rezygnuję.
Jest to podyktowane poglądem, wyrażanym również przez niektórych lekarzy -„…każde leczenie jest tylko samouzdrowieniem…”.
Nie zajmuję się wszystkimi chorobami. Są takie, gdzie moja skuteczność jest znikoma i wtedy odsyłam taką osobę do kogoś kompetentnego.
Pomagam w takich problemach, jak:
- śledziona i wątroba (marskość do 50% zaawansowania)
- nerki bez kamicy i piasku
- układ trawienny i wydalniczy
- jajniki i jądra
- choroby laryngologiczne
- płuca i oskrzela
- porażenia mózgowe
- zapalenie opon mózgowych
- Parkinson, SM (do 50% zaawansowanie)
- Układ hormonalny
- Układ nerwowy, zwłaszcza depresje
Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że terapia to nie jedno lub dwa dotknięcia dłoni (jak często można usłyszeć od różnych „Uzdrowicieli”) lecz często długa terapia, liczona często na kilkadziesiąt zabiegów i długie miesiące. Skoro całe lata lub dekady „pracowało się” na chorobę, trudno wymagać cudu. Musi to trochę potrwać, zwłaszcza, że w takim przypadku trzeba uzdrowić całego człowieka.
Przyjmuję w swoim gabinecie, w uzasadnionych przypadkach w domu chorego.
Komentarze (0)