<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>ReiKi  &#124; Bioterapia &#124; Feng Shui &#124; Radiestezja</title>
	<atom:link href="http://www.duchoweszlaki.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duchoweszlaki.com</link>
	<description>Duchowe Szlaki</description>
	<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 09:16:51 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Ghost</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/duch/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/duch/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 19:05:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szaman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Prawdziwe historie]]></category>

		<category><![CDATA[ghost]]></category>

		<category><![CDATA[ReiKi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/duch/</guid>
		<description><![CDATA[Opiszę teraz najbardziej niesamowite zdarzenie, jakie mi się kiedykolwiek przytrafiło. Do tamtej pory tylko słuchałam lub czytałam opowieści o kontaktach z innym wymiarem, duchach itp. Oczywiście jako ktoś, kto bliżej się zapoznał z ReiKi, czułam na „własnej skórze&#8221; pewną energię , nigdy jednak nie przeżyłam czegoś tak konkretnego, nie pozostawiającego wątpliwości i nie odczuwałam takiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opiszę teraz najbardziej niesamowite zdarzenie, jakie mi się kiedykolwiek przytrafiło. Do tamtej pory tylko słuchałam lub czytałam opowieści o kontaktach z innym wymiarem, duchach itp. Oczywiście jako ktoś, kto bliżej się zapoznał z ReiKi, czułam na „własnej skórze&#8221; pewną energię , nigdy jednak nie przeżyłam czegoś tak konkretnego, nie pozostawiającego wątpliwości i nie odczuwałam takiej grozy&#8230; Leżałam w łóżku w moim pokoju, była noc. Od strony nóg, z lewej strony pojawiła się jakaś przerażająca postać. <span id="more-29"></span> Początkowo przypominała ciemną chmurę, w miarę, jak się szybko zbliżała, rosła i przybrała kształt nienaturalnie wielkiego mężczyzny. Wiedziałam że śpię, miałam zamknięte oczy, lecz mimo to widziałam wszystko i nawet starałam się odwracać „wzrok&#8221; od twarzy tej postaci, bo wiedziałam, że jest potworna i jak na nią spojrzę to &#8230; przegram? Czułam zwierzęcy wprost strach, czułam go nawet wtedy, kiedy w rogu pokoju niczego jeszcze nie widziałam, kiedy nawet nie miałam świadomości tego że śpię, „obudziłam&#8221; się już z tym strachem. Ten stan był tak intensywny, że czułam się, jak bym została nagle schwytana w czasie panicznej ucieczki, byłam całkowicie sparaliżowana, po prostu nigdy jeszcze nie przeżyłam tak „czystego&#8221; uczucia strachu, wypełniającego mnie tak całkowicie, że wypierał wszelkie inne doznania. W miarę jak TO się zbliżało, uczucie to intensywnie narastało, dodatkowo jeszcze zaczynałam czuć, jak moje ciało cierpnie, jakby całe było bombardowane maleńkimi bolesnymi drobinami. Kiedy postać stanęła przy moim lewym ramieniu, każda komórka mojego ciała krzyczała  „UCIEKAJ!!!&#8221;, nie odczuwałam już nic innego, tylko tą przerażającą obecność, nie miałam kontroli nad ciałem, intensywność fizycznych odczuć powodowała tylko, że (miałam takie wrażenie, odczuwałam wszystko jak za mgłą) moja głowa była przedziwnie przegięta do tyłu&#8230; Postać opadła na mnie niczym szara mgła, wniknęła we mnie,  po czym wszystko się uspokoiło&#8230; byłam cały czas w moim własnym pokoju, nie czułam niczego szczególnego, nawet strach się gdzieś ulotnił, było tak jak zwykle. Poza tym, że ciągle byłam we śnie i miałam świadomość, że w moim ciele zagościł sobie jakiś nieproszony „byt&#8221; i muszę się ratować! I tylko przez moment nie wiedziałam, co robić. Od pół roku miałam ReiKi i niemal automatycznie, tak jakby to było najoczywistszą rzeczą na świecie, zaczęłam mówić pięć wskazań Władcy Meiji. Początkowo chciałam je powiedzieć trzy razy, ale w miarę, jak kończyłam je mówić pierwszy raz, zaczęły powracać odczucia fizyczne. Znów byłam bombardowana tysiącami drobin, po całym ciele rozchodziły się bolesne „mrówki&#8221;, było to tak intensywne, że aż nie do zniesienia, czułam, że rzucałam całym ciałem na boki, miałam wręcz wrażenie, że to mnie tak rozpiera, że aż nie mieszczę się w „sobie&#8221; i unoszę się w powietrzu. Jednocześnie znałam „myśli&#8221; tego, co do mnie wlazło- było na mnie złe, że się tego chcę pozbyć tak podstępnie, to było dla niego nie do wytrzymania, jak ja mogłam tak postąpić, zdradzić, to „coś&#8221; miało do mnie żal! „Coś&#8221;, gdyż to, co wyskoczyło z mojej klatki piersiowej, nie było już takie silne, raczej biedne i małe, wyglądało jak bezkształtna, postrzępiona szara chmura, przetoczyło się przez moje lewe ramię (jak spuszczony balon) i „spadło&#8221; za tapczan&#8230; wtedy się obudziłam. Spokojnie otworzyłam oczy. Nade mną coś było. W pierwszej chwili to, co zobaczyłam nie wydało mi  się wcale dziwne. Zamiast zaskoczenia poczułam spokój i radość. Potem , kiedy to już znikło, uświadomiłam sobie, że teraz jestem na jawie i nawet jeśli tamto wydawało mi się snem, to teraz to, co widziałam, już nim nie jest! Tuż nad moją twarzą były dwie małe, świecące dłonie. Światło, które z nich emanowało było białe, poprzetykane żółtymi promyczkami. Jednocześnie całe się błyszczały, zupełnie tak, jak by należały do małego, złotego posążku, który stanął u wezgłowia i położył mi ręce na twarzy. Zauważyłam je niemal na granicy percepcji, tak szybko znikły, jednocześnie jednak wyraźnie widziałam okrągłe i błyszczące poduszeczki palców i całych dłoni. Wyglądały zupełnie tak, jakby były cierpliwie wyrzeźbione i oszlifowane. Wycofywały się, jednocześnie znikając w białej mgiełce. Czułam się zupełnie tak, jakbym odbyła z nimi długą rozmowę i teraz ich widok mi to przypomniał. I nagle ogarnęła mnie ta DZIKA RADOŚĆ, bo zrozumiałam, co zobaczyłam. Wspomnienie z koszmarnego przeistoczyło się w cudowne. Aha, jeszcze jedno: ciemna postać pojawiła się podczas ciemnej nocy, rączki natomiast widziałam na tle świtu&#8230; I jeszcze jedno: czuję się naprawdę zaszczycona !!! : )))</p>
<p align="right">Inga Świąder 29 08 2002</p>
<p align="right">Zdarzenie miało miejsce w nocy z 27 na 28 08 2002</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/duch/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strzały energetyczne</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/strzaly-energetyczne/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/strzaly-energetyczne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 14:56:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szaman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ReiKi]]></category>

		<category><![CDATA[ból]]></category>

		<category><![CDATA[CR]]></category>

		<category><![CDATA[strzały energetyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/strzaly-energetyczne/</guid>
		<description><![CDATA[Często się zdarza, że nagle (przede wszystkim w plecach) przeszywa nas ból.
Nieraz jest to wynik naderwania mięśnia przy wysiłku lub jakiś nagły nerwoból.
W większości przypadków jest to jednak „strzała energetyczna&#8221;, których wiele
wokół nas lata. A jest to nic innego, jak negatywna energia, która powoduje
dysharmonię w organizmie.
Jeżeli zareagujemy natychmiast, ból minie bardzo szybko.
Wystarczy nad miejscem trafienia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często się zdarza, że nagle (przede wszystkim w plecach) przeszywa nas ból.</p>
<p>Nieraz jest to wynik naderwania mięśnia przy wysiłku lub jakiś nagły nerwoból.</p>
<p>W większości przypadków jest to jednak „strzała energetyczna&#8221;, których wiele</p>
<p>wokół nas lata. A jest to nic innego, jak negatywna energia, która powoduje</p>
<p>dysharmonię w organizmie.<span id="more-28"></span></p>
<p>Jeżeli zareagujemy natychmiast, ból minie bardzo szybko.</p>
<p>Wystarczy nad miejscem trafienia narysować 9 razy (lub więcej) znak CR,</p>
<p>trzymając w ręku zapalone kadzidło.</p>
<p>Oddziałujemy wtedy energią harmonii i rozpraszamy negatywną energię „strzały&#8221;.</p>
<p>Zabieg taki należy wykonać przeważnie kilkakrotnie, aż do ustania bólu.</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/strzaly-energetyczne/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Tamowanie krwi</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/tamowanie-krwawienia/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/tamowanie-krwawienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 14:54:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szaman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bioterapia]]></category>

		<category><![CDATA[energia]]></category>

		<category><![CDATA[rana]]></category>

		<category><![CDATA[tamowanie krwi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/tamowanie-krwawienia/</guid>
		<description><![CDATA[Jest z pewnością wiele technik i sposobów na zatamowanie krwi.
Chcę podać ten stosowany przeze mnie.
Należy zebrać w prawej dłoni jak najwięcej energii, obojętnie jaką metodą.
Lewą dłoń podkładamy pod krwawiące miejsce a prawą, z głośnym okrzykiem „ha&#8221;
rzucamy zgromadzoną energię na ranę.
Następnie mentalnie uszczelniamy tą energią ranę.
Po krótkim czasie krwawienie ustaje i bardzo szybko rana się zasklepia.
Stosując [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest z pewnością wiele technik i sposobów na zatamowanie krwi.</p>
<p>Chcę podać ten stosowany przeze mnie.</p>
<p>Należy zebrać w prawej dłoni jak najwięcej energii, obojętnie jaką metodą.</p>
<p>Lewą dłoń podkładamy pod krwawiące miejsce a prawą, z głośnym okrzykiem „ha&#8221;</p>
<p>rzucamy zgromadzoną energię na ranę.</p>
<p>Następnie mentalnie uszczelniamy tą energią ranę.<span id="more-27"></span></p>
<p>Po krótkim czasie krwawienie ustaje i bardzo szybko rana się zasklepia.</p>
<p>Stosując tę metodę udaje mi się zatamować nawet duże krwawienia</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/tamowanie-krwawienia/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Moja droga do ReiKi.</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/moja-droga-do-reiki/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/moja-droga-do-reiki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 14:17:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szaman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[ReiKi]]></category>

		<category><![CDATA[medycyna chińska]]></category>

		<category><![CDATA[mistrz reiki]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła 5 żywiołów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/reiki/</guid>
		<description><![CDATA[ Jak to często bywa w takich przypadkach, podczas kryzysu egzystencjalnego, „przypadkowo&#8221; natknąłem się na artykuł o mistrzu Reiki, Janie Peterko i seminariach Reiki. Moja dusza odezwała się wtedy - już wiedziałem, że tam będę i pójdę tą drogą dalej.
W maju 1993 roku zameldowałem się w Płocku na 1 stopniu Reiki. Było to niesamowite przeżycie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.duchoweszlaki.com/wp-content/uploads/2008/03/szaman.jpg" title="Zygmunt Maciejewski - klinij, by powiększyć" rel="lightbox"><img src="http://www.duchoweszlaki.com/wp-content/uploads/2008/03/szaman.thumbnail.jpg" alt="Zygmunt Maciejewski " align="left" border="2" hspace="20" /></a> Jak to często bywa w takich przypadkach, podczas kryzysu egzystencjalnego, „przypadkowo&#8221; natknąłem się na artykuł o mistrzu Reiki, Janie Peterko i seminariach Reiki. Moja dusza odezwała się wtedy - już wiedziałem, że tam będę i pójdę tą drogą dalej.<span id="more-19"></span></p>
<p>W maju 1993 roku zameldowałem się w Płocku na 1 stopniu Reiki. Było to niesamowite przeżycie, którego nie zapomnę do dziś. Poznałem tam przede wszystkim to, co pociągało moją duszę, a co, jak się później okazało, jest moim powołaniem życiowym.</p>
<p>Spotkałem też nowych przyjaciół, przede wszystkim Jarka Bullera, jednego z moich nauczycieli. To dzięki niemu zapoznałem się z Agnihotrą, starożytną ceremonią ognia z Indii, która pomogła pozbyć mi się nałogu palenia.<!--more--></p>
<p>Jako neofita rzuciłem się od razu do uzdrawiania całej rodziny i znajomych. Szybko jednak zorientowałem się, że muszę najpierw dużo się nauczyć i popraktykować, aby zajmować się innymi.</p>
<p>Zaczęła się długa droga nauki i zdobywania doświadczenia. Uczestniczyłem w różnych kursach, w międzyczasie zaliczając 2 stopień Reiki.</p>
<p>W tym samym czasie zmieniła się moja sytuacja osobista i znalazłem wsparcie mojej żony, Ewy, które nie słabnie do dziś.</p>
<p>Kilkuletnia praktyka i dążenie do perfekcji doprowadziło mnie w końcu do decyzji - zostaję mistrzem Reiki.</p>
<p>I tak 21 listopada 1999 roku zostałem inicjowany na mistrza przez Bolesława Ślusarczyka, mistrza Reiki, w linii: Usuń, Hayashi, Takata, Ishikuro&#8230;Natomiast w 2001 roku zapoznałem się z Tradycyjnym Japońskim Reiki i przeszedłem reinicjację w ten system, który oparty jest na autentycznych przekazach dr Usui.</p>
<p>Od tego czasu nauczam i inicjuję w tym systemie wprowadzając elementy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.</p>
<p>Tak właśnie powstała Szkoła 5 Żywiołów jako połączenie 2 systemów.</p>
<p>Symbolem jest 5 smoków (żywiołów) połączonych ze sobą w obiegu kontrolnym, przez które przepływa energia Reiki.</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/moja-droga-do-reiki/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Feng shui w życiu</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/feng-shui-co-to-takiego/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/feng-shui-co-to-takiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 14:13:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szaman</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Feng Shui]]></category>

		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<category><![CDATA[Radiestezja]]></category>

		<category><![CDATA[ReiKi]]></category>

		<category><![CDATA[szaman]]></category>

		<category><![CDATA[Zygmunt Maciejewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/feng-shui-co-to-takiego/</guid>
		<description><![CDATA[ Niektórzy zapytają pewnie, jak to można wykorzystać w życiu.
Otóż kiedyś robiłem analizę dla pewnej rodziny, która akurat remontowała mieszkanie.
Ponieważ stawiali nowe ścianki działowe, chcieli to zrobić prawidłowo.
Z analizy wykresu wynikało, że w analizowanym roku do drzwi dobija się szczęście, które niesie z sobą awans zawodowy.
Pani domu, która była również głową rodziny stwierdziła, że jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Niektórzy zapytają pewnie, jak to można wykorzystać w życiu.</p>
<p>Otóż kiedyś robiłem analizę dla pewnej rodziny, która akurat remontowała mieszkanie.</p>
<p>Ponieważ stawiali nowe ścianki działowe, chcieli to zrobić prawidłowo.</p>
<p>Z analizy wykresu wynikało, że w analizowanym roku do drzwi dobija się szczęście, które niesie z sobą awans zawodowy.</p>
<p>Pani domu, która była również głową rodziny stwierdziła, że jest to niemożliwe.<span id="more-20"></span></p>
<p>Pracowała w prywatnym szpitalu jako przełożona pielęgniarek i wg niej awans był niemożliwy.</p>
<p>Jakie było jej zdziwienie, kiedy po tygodniu dostała propozycję objęcia stanowiska dyrektora szpitala.</p>
<p>Oczywiście, pamiętając analizę Feng Shui, skwapliwie skorzystała z okazji i przyjęła propozycję.</p>
<p>Z tego co wiem, świetnie dawała sobie radę z nowymi obowiązkami.</p>
<p>Tak więc analiza wspaniale pomogła podjąć prawidłową decyzję.Feng shui</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/feng-shui-co-to-takiego/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Witaj!</title>
		<link>http://www.duchoweszlaki.com/powitanie-reiki/</link>
		<comments>http://www.duchoweszlaki.com/powitanie-reiki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 14:10:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<category><![CDATA[bioterapeuta]]></category>

		<category><![CDATA[Bioterapia]]></category>

		<category><![CDATA[Feng Shui]]></category>

		<category><![CDATA[Radiestezja]]></category>

		<category><![CDATA[ReiKi]]></category>

		<category><![CDATA[szaman]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duchoweszlaki.com/powitanie-reiki/</guid>
		<description><![CDATA[Witaj na stronie poświęconej reiki, feng shui i radiestezji. Zapraszam do częstych odwiedzin.
Zygmunt Maciejewski - szaman. Poznań
Podobne poradyNie ma podobnych wpisów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj na stronie poświęconej reiki, feng shui i radiestezji. Zapraszam do częstych odwiedzin.</p>
<p>Zygmunt Maciejewski - szaman. Poznań</p>
<div class="aizattos_related_posts"><span class="aizattos_related_posts_header" >Podobne porady</span><ul><li><span class="aizattos_related_posts_title">Nie ma podobnych wpisów</span></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duchoweszlaki.com/powitanie-reiki/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
